Łowisko NOWA w Kiczycach - zasady i sprzęt na spokojną zasiadkę

Jakub Wiśniewski .

4 lipca 2026

Logo łowiska wędkarskiego "Nowa". Stylizowana ryba obok nazwy.

Łowisko NOWA w Kiczycach to miejsce dla wędkarzy, którzy wolą spokojną, karpiową zasiadkę niż przypadkowe rzuty na szybko. W tym tekście pokazuję, jak wygląda ten akwen, jakie zasady obowiązują na miejscu i jak przygotować sprzęt, żeby nie tracić czasu nad wodą. Dorzucam też praktyczne wskazówki, które pomagają od razu ocenić, czy to łowisko pasuje do Twojego stylu łowienia.

Najważniejsze informacje przed wyjazdem do Kiczyc

  • To komercyjne łowisko w Kiczycach, w rejonie Skoczowa, z 8 dużymi stanowiskami i zróżnicowanym dnem.
  • Połów jest możliwy tylko po wcześniejszej rezerwacji stanowiska i opłaceniu zezwolenia.
  • Obowiązuje połów na dwie wędki, metodami rzutowymi, wywózką modelami lub pontonem.
  • Dozwolony jest wyłącznie połów ryb karpiowatych metodą gruntową i spławikową.
  • Na wodzie obowiązuje no-kill, czyli zakaz zabierania i zabijania złowionych ryb.
  • W praktyce warto mieć matę lub kołyskę, duży podbierak i odkażacz do ran po haczyku.

Wędkarz z dumą prezentuje okazałego karpia złowionego na łowisku Nowa. Ryba ma złociste łuski i pomarańczową płetwę ogonową.

Gdzie leży ten akwen i jaki ma charakter

Ten akwen znajduje się w Kiczycach, przy ulicy Ochabskiej, w okolicy Skoczowa. Sama lokalizacja jest ważna nie tylko dlatego, że łatwo ją znaleźć, ale też dlatego, że od razu ustawia oczekiwania: to nie jest przypadkowy staw „na szybki wypad”, tylko uporządkowane łowisko nastawione na spokojne, świadome łowienie.

Na miejscu do dyspozycji są 8 duże stanowiska, a z opisu łowiska wynika, że dno jest zróżnicowane i właśnie to jest jedną z jego największych zalet. Dla mnie to sygnał, że warto tu przyjechać z planem, a nie z nadzieją, że ryba „sama się znajdzie”. Na takich wodach zwykle wygrywa cierpliwość, obserwacja i precyzja, a nie przypadek.

Charakter tej wody jest wyraźnie karpiowy. Jeśli lubisz wymagające łowienie, kontakt z mocną rybą i spokojną zasiadkę, ten kierunek ma sens. Jeśli szukasz miejsca do szybkiego spinningu albo łowienia „na wszystko”, lepiej od razu ustawić oczekiwania inaczej. To prowadzi nas do najważniejszej części, czyli zasad, które realnie decydują o tym, czy Twój wyjazd będzie komfortowy.

Zasady połowu, które trzeba znać przed przyjazdem

W takich miejscach regulamin nie jest dodatkiem. To on wyznacza styl łowienia, bezpieczeństwo ryb i komfort wszystkich nad wodą. W przypadku tego łowiska najważniejsze są trzy rzeczy: rezerwacja, metoda połowu i podejście do ryb po holu.

  • Rezerwacja jest obowiązkowa przed przyjazdem, razem z opłatą za zezwolenie.
  • Możesz łowić na dwie wędki.
  • Dopuszczone są metody rzutowe oraz wywózka modelami zdalnie sterowanymi albo pontonem.
  • Połów dotyczy wyłącznie ryb karpiowatych, a w praktyce oznacza to wędkowanie gruntowe i spławikowe.
  • Obowiązuje całkowity zakaz zabierania i zabijania ryb.
  • Zakaz połowu ryb drapieżnych oznacza jedno: spinning i podobne rozwiązania nie są tu właściwym wyborem.

Ja do takiego regulaminu podchodzę bardzo praktycznie. Jeśli łowisko wymaga ochrony ryby, to nie tylko po to, by „ładnie wyglądało na papierze”. W praktyce warto mieć ze sobą dużą matę albo kołyskę, solidny podbierak i odkażacz do punktowego zabezpieczenia ryby po kontakcie z hakiem. To drobiazgi, które robią ogromną różnicę, zwłaszcza gdy przychodzi hol większego karpia. Skoro znamy już zasady, można przejść do sprzętu i dobrać go bez zgadywania.

Jak dobrać zestaw na tę wodę

Na zróżnicowanym dnie nie ma sensu iść na skróty. Ja zwykle myślę tak: najpierw stabilny zestaw, potem precyzyjna prezentacja, a dopiero na końcu „ozdobniki”, które dobrze wyglądają w pudełku, ale niewiele dają nad wodą. Na łowisku karpiowym najczęściej wygrywa prostota.

Sytuacja Co wybrać Po co to działa
Chcesz łowić z brzegu na spokojnie Dwa zestawy gruntowe, solidny podbierak, mata lub kołyska To zgodne z charakterem wody i daje pełną kontrolę nad holowaną rybą
Chcesz sprawdzić dno i znaleźć punkt żerowania Zestaw do sondowania, marker lub ciężarek kontrolny Na zróżnicowanym dnie szybko widzisz, gdzie jest twardziej, a gdzie zestaw może pracować lepiej
Planujesz dłuższą zasiadkę Wygodne stanowisko, czołówka, porządek przy zestawach, zapas przyponów Komfort przekłada się na spokój, a spokój na lepsze decyzje podczas nocnego brania

Na takim łowisku nie komplikowałbym zestawów bardziej, niż to konieczne. Lead clip, czyli bezpieczny klips do ciężarka, przydaje się dlatego, że w razie zaczepu nie robi rybie niepotrzebnej szkody. Hair rig, czyli przynęta podana na włosie, daje z kolei czystą prezentację i często działa lepiej niż przypadkowe kombinacje. Jeśli łowisz karpiowo, to właśnie takie techniczne, ale proste rozwiązania zwykle robią robotę. A sprzęt ma sens dopiero wtedy, gdy dobrze ustawisz samo stanowisko.

Jak czytam dno i ustawiam stanowisko

Na wodzie o nierównym, ciekawym dnie nie szukałbym „najdalszego rzutu” dla zasady. Ja zaczynam od obserwacji i sprawdzenia kilku punktów: brzegu, spadów, miejsc twardszych oraz stref, w których ryba może naturalnie przechodzić między partiami dna. To często ważniejsze niż dokładanie kolejnych kilogramów zanęty.

  1. Najpierw sprawdzam, gdzie zestaw leży stabilnie i czy dno nie jest zbyt muliste.
  2. Potem szukam punktu, który daje powtarzalność, a nie tylko jednorazowy kontakt z rybą.
  3. Jedną wędkę zostawiam na punkt główny, drugą traktuję bardziej „szukająco”.
  4. Nie przeładowuję pierwszego miejsca zanętą, bo na presjowanej wodzie to często psuje brania zamiast pomagać.
  5. Dbam o porządek przy brzegu, żeby w trakcie holu nic nie przeszkadzało w szybkim podebraniu ryby.

To podejście brzmi zwyczajnie, ale właśnie dlatego działa. Zbyt wielu wędkarzy zaczyna od przynęty, a powinno od dna. Gdy już wiesz, gdzie położyć zestaw i jak go utrzymać, łatwiej ocenić, dla kogo ta woda będzie naprawdę dobrym wyborem, a komu raczej nie da tego, czego szuka.

Dla kogo ta woda będzie dobrym wyborem

To łowisko będzie dobre dla osób, które chcą łowić spokojnie, świadomie i bez presji na zabieranie ryb. Jeśli cenisz porządek, karpiowy styl i chcesz mieć warunki do dłuższej zasiadki, to miejsce ma sens. Jeśli natomiast oczekujesz dużej swobody technicznej albo chcesz zmieniać metody w trakcie jednego wyjazdu, szybko poczujesz ograniczenia regulaminu.

Najprościej widzę to tak:

  • Tak dla karpiarza, który lubi przygotować stanowisko i pracować na detalach.
  • Tak dla wędkarza, który chce łowić z poszanowaniem ryby i nie szuka chaosu.
  • Nie dla osoby nastawionej na spinning i drapieżniki.
  • Nie do końca dla kogoś, kto chce „przy okazji” łowić wszystko, co wejdzie na zestaw.

Jeśli patrzysz na wodę przez pryzmat komfortu, porządku i konkretnego stylu łowienia, ten akwen broni się bardzo dobrze. Jeśli jednak Twoje łowienie jest bardziej uniwersalne i dynamiczne, lepiej od razu poszukać miejsca o luźniejszym profilu. Z tego już naturalnie wynika ostatnia rzecz, czyli praktyka wyjazdu i pakowanie bez zbędnych braków.

Co spakować przed pierwszą zasiadką w Kiczycach

Przed wyjazdem robię krótką listę i trzymam się jej bez kombinowania. Na takiej wodzie najbardziej irytują nie brak efektownych przynęt, tylko zapomniane rzeczy, które później trzeba zastępować prowizorką. Dlatego przed pierwszą zasiadką pakowałbym przede wszystkim to:

  • mocny podbierak z dużą głowicą;
  • mata lub kołyska do bezpiecznego odhaczania;
  • odkażacz do ran po haczyku;
  • zapas przyponów i haczyków;
  • czołówkę i zapas baterii;
  • fotel lub niskie siedzisko na dłuższe godziny;
  • termos, wodę i coś przeciwdeszczowego;
  • telefon do rezerwacji: +48 533 340 181.

Adres do zapamiętania jest prosty: ul. Ochabska, 43-430 Kiczyce. Jeśli podejdziesz do wyjazdu bez pośpiechu, sprawdzisz regulamin przed przyjazdem i spakujesz sprzęt pod karpiowy, spokojny połów, to już jesteś o krok przed większością przypadkowych wizyt nad wodą. W takim miejscu najwięcej daje nie skomplikowanie zestawu, tylko dobre przygotowanie i konsekwencja od pierwszego rzutu do ostatniego holu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Przed przyjazdem trzeba zarezerwować stanowisko i opłacić zezwolenie. Na miejscu wolno łowić na dwie wędki, metodami rzutowymi albo z wywózką modelem zdalnie sterowanym lub pontonem. Obowiązuje tylko połów ryb karpiowatych metodą gruntową i spławikową oraz pełny no-kill.
Najlepiej sprawdza się prosty karpiowy zestaw: dwa zestawy gruntowe, bezpieczny lead clip i hair rig. Do tego warto zabrać marker albo ciężarek kontrolny, żeby sprawdzić twardsze i bardziej muliste miejsca. Na takiej wodzie liczy się stabilna prezentacja i kontrola nad punktem.
W praktyce niezbędne są duży podbierak, mata lub kołyska i odkażacz do ran po haczyku. Warto też mieć zapas przyponów i haczyków, czołówkę, baterie, termos, wodę oraz coś przeciwdeszczowego. Autor artykułu podkreśla też, że telefon do rezerwacji to +48 533 340 181.
Jedną wędkę dobrze zostawić na punkt główny, a drugą potraktować bardziej szukająco. Najpierw warto sprawdzić, gdzie zestaw leży stabilnie i czy dno nie jest zbyt muliste, a potem wybrać miejsce dające powtarzalność. Nie warto od razu przeładowywać stanowiska zanętą.
To dobre miejsce dla osób, które lubią spokojną, karpiową zasiadkę i chcą łowić z poszanowaniem ryby. Sprawdzi się u wędkarzy, którzy cenią porządek, plan i dłuższe siedzenie nad wodą. Mniej pasuje do spinningu i do łowienia bardzo uniwersalnego, bez trzymania się jednego stylu.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

karp no-kill rezerwacja grunt spławik
Autor Jakub Wiśniewski
Jakub Wiśniewski
Nazywam się Jakub Wiśniewski i od trzech lat zgłębiam świat wędkarstwa, biwakowania oraz kulinariów wodnych. Moja przygoda z tymi tematami zaczęła się od rodzinnych wyjazdów nad jeziora, gdzie odkryłem radość z łowienia ryb i gotowania na świeżym powietrzu. Z czasem stało się to moją pasją, a także sposobem na dzielenie się wiedzą z innymi. Piszę o technikach wędkarskich, najlepszych miejscach na biwak oraz przepisach na potrawy z ryb, starając się uprościć złożone zagadnienia i dostarczyć praktycznych wskazówek. Zawsze dbam o to, aby moje teksty były rzetelne, zrozumiałe i aktualne, a także oparte na sprawdzonych źródłach. Moim celem jest inspirowanie innych do odkrywania uroków przyrody i czerpania radości z aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz